niedziela, 21 lipca 2013

ETNOmania 2013, czyli od jutra noszę na piersi babę z kosą

Dzię dobry! 

Damy dziś zawiozły swoje tyłki pod zamek Lipowiec w Wygiełzowie. Właściwie do Nadwiślańskiego Parku Etnograficznego, gdzie odbywał się festiwal ETNOmania 2013. Były warsztaty i wystawcy z różnymi cudami. I najlepsze w tym wszystkim było to, że dopiero dzięki takiemu festiwalowi, można było zobaczyć, jak niepowtarzalne rzeczy tworzą ludzie, ile taka prawdziwa sztuka wymaga pracy i... jakie badziewie kupujemy w sieciówkach. Tu można było nabyć piękne, ręcznie robione i niepowtarzalne rzeczy w przyzwoitych cenach. My na stoisku Jaghajaga kupiłyśmy kolczyki i broszkę z "Wesołą Żniwiareczką". Biorąc pod uwagę, czym żniwiarze się trudnią, nazwa jest  iście urzekająca... ;) 

Reaper Lady in Red by Anima Create







































piątek, 28 czerwca 2013

druga młodość starocia

Dobry wieczór :)
Tym razem przychodzę do Was z pomysłem na tuningowanie starej garderoby, która albo nam się znudziła, albo dawno wyszła z mody.

Porządkując szafę znalazłam zniszczoną i nieużywaną od wieków spódnicę jeansową. Kolor mi się podobał, rozmiar pasował - żal było wyrzucić całkiem niezły ciuch. Postanowiłam więc go lekko unowocześnić i podarować jej drugą młodość (czyli doszyć modną ostatnimi czasy - a przeze mnie tak uwielbianą - baskinkę). 

Z racji tego, iż spódnica powstawała w rożnych porach dnia ze względu na brak czasu, zdjęcia (wątpliwej jakości) naświetlane były rożnymi natężeniami i rodzajami światła. Musicie mi to wybaczyć :)


Spódnica jak widać nie nadaje się do dalszego użytkowania w obecnej formie.

Czym dłuższa i bardziej rozkloszowana spódnica, tym ładniejsza baskinka powstanie.


Pierwszym krokiem jest zaznaczenie na materiale ostrą krawędzią mydła lini, wzdłuż której przeprowadzimy cięcie


Linia ta oddzielać będzie właściwą długość spódnicy od baskinki (jej optymalna długość to około 10-20 cm). 


Ostrymi nożyczkami odcinamy delikatnie 2 części.
Cieńszy pasek materiału został rozcięty by nie blokować tylnego zamka.


Tutaj zaczynamy zabawę :) 
Odcięty materiał jest zawsze dłuższy od właściwej spódnicy. Im ta dysproporcja jest większa, tym lepiej, ponieważ falbanka będzie bardziej widoczna.

Materiał odwracamy na druga stronę by przyszyć go do całości.

Materiał możemy przyszyć na wiele sposobów. Trzeba pamiętać jednak o tym, że długość falbanki z zakładkami musi być identyczna z obwodem spódnicy. Ja postanowiłam użyć sposobu, w jaki wieszam firankę. 


Najpierw przyszywamy oba końce do siebie tuż przy zamku.






A teraz co nieco o sposobie firankowym :)
Na początku zszywamy skrajne części materiału. Następnie wyznaczamy środek pomiędzy wstępnymi zszyciami i tam również punktowo łaczymy.


Środek wyznaczyłam chwytając jedną ręką skrajne szycia, a drugą znalazłam końce obu materiałów, które zostaną złączone.








Powstały pomiędzy szyciami 2 obszary, w których również należy wyznaczyć środki i tak jak w pierwszym przypadku - zszyć punktowo do siebie dolna i górna część materiałów.


Z 2 obszarów zrobiły się 4, z 4 - 8.

Powstało teraz pytanie, jak przyszyć węższą część obwodu spódnicy, z szerszą częścią baskinki. W tym własnie momencie zastosujemy metodę zakładek (jak w firance), dzięki których wyrównają się obie długości.


Wielkość zakładki jest zależna od początkowej długości paska baskinki.


Falbankę również łączymy ze spódnicą.


Kiedy długości obu części spódnicy są już takie same, możemy śmiało zszyć ze sobą całość na "okrędkę" (od początku zamka, aż do jego końca).




Teraz możemy odwrócić baskinkę na prawą stronę i wstępnie ocenić efekt.




Aby wyraźnie zaznaczyć plisy na falbance, należny dokładnie rozprasować całość i zaprasować "kantki".





Przymierzamy całość i oceniamy, czy proporcje między spódnicą a baskiną są właściwe. Jeśli coś jest za długie albo krzywe - to najwłaściwszy moment by to skorygować nożyczkami.


Odcięłam dolną część falbanki by (konsekwentnie) uzyskać efekt postrzępionych końców i przy okazji wyrównać baskinkę (która po przyszyciu była różnej wielkości).
A teraz sweet focia do lustra :)

Moja baskinka niestety jest dosyć mała (mało pofalowana) ze względu na początkowy, lekko ołówkowy fason spódnicy, ale i tak efekt jest bardzo zadowalający i pozwalający na dalsze użytkowanie odzienia :)