niedziela, 23 czerwca 2013

Pomysłowy Dobromir

Dzię dobry!

To dziś, dziś startujemy z pierwszym pościoszkiem. Jak na niesłychane damy przystało dziś coś typowo damskiego czyli, jak ulepszyć swoją lodówkę. No, może nie tylko lodówkę. Do rzeczy. Zwierzu wie, najlepiej, jak zrobić coś użytecznego, z czegoś bezużytecznego, o czym będzie Wam dane się jeszcze nie raz przekonać. I właśnie z tej zwierzowej inwencji twórczej powstał nasz misz-masz przybornik na wszystko, czego dusza zapragnie. Wykonanie jest proste jak posiłki w stołówce akademickiej, a materiał znajdziemy w każdej szafie. 
No to jedziemy z koksem! 
Potrzebujemy starych spodni, spódnicy lub czegokolwiek co ma kieszenie (ilość dowolna, uwarunkowana zachciankami lub zasobami szafy). My, mamy dżinsy, ale jak ktoś zapragnie mieć welurowo-sztruksowe kieszonki to nie bronimy ;) 


Najlepiej sprawdzą  się różnokolorowe tkaniny. Zachęcamy do własnych kombinacji.


Gdy już mamy spodnie (w naszym przypadku) to wycinamy z nich kieszenie. Równo z linią szwów. 




Następnym krokiem jest ułożenie kieszeni wedle uznania. Na przemian kolorystycznie/pionowo/poziomo itp. My wybrałyśmy opcję pionową, z naprzemienną kolorystyką. 


Zwierzy radzi, by ułożyć kieszenie nierównomiernie, albowiem przy robotach ręcznych, tj. szyciu i tak się poprzekrzywiają. By maksymalnie zminimalizować (piękne sformułowanie - zapamiętajcie) krzywizny materiału dobrze jest pomóc sobie, zaznaczając linie szycia. By nie było trudu daremnego, warto Zwierza posłuchać. 

Do zaznaczania na ciemnym materiale najlepiej użyć mydła (elegancko się spierze później), zaś na jasnym  proponujemy ołówek.


Mając już ładnie przygotowane kieszenie zszywamy dolną wewnętrzną część  jasnej kieszeni z  górną zewnętrzną ciemnej kieszeni. 



Tym sposobem traktujemy resztę kieszeni. Jeśli się przyłożymy do pracy efekt będzie znakomity. Np. taki: 


Teraz trzeba pomyśleć, jak przyczepić nasz przybornik do ściany/płytek/etc. Można użyć do tego celu gwoździ lub przyssawek. My nasz przyczepimy do lodówki. Dlatego też użyjemy magnesów. 

 Magnesy można przyczepić do tkaniny za pomocą najzwyklejszego kleju typu "Kropelka". 



Gotowy przybornik można przyczepić do lodówki. Jako myśmy zrobiły, ale swobodnie może służyć jako schowek dla pędzli, grzebieni czy długopisów. 


A Wy, do czego byście go użyli takiego przybornika?

2 komentarze:

  1. Przybornik uroczy! Teraz czekam na post o tym co się stało z resztą gaci :) kibicuję!

    OdpowiedzUsuń
  2. oj przydałoby mi się właśnie coś takiego! Ale ja nie mam niestety takich zdolności manualnych :(
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń